Aniele Stróżu!
Czy w niebie każdy będzie bezgranicznie szczęśliwy? Czy to zależy od tego, jak dobrze żył na ziemi?
Pozdrawiam
Asia
Szczęść Boże, Asiu!
To niewyobrażalne szczęście u siebie w niebie obiecał nam sam Pan Jezus, więc nie możemy w nie wątpić, a z drugiej strony trudno się domyślić, jak ta szczęśliwość będzie wyglądać. Na pewno będzie trochę zależała od naszego życia na ziemi, bo jeśli już tutaj spotykanie się i bycie z Panem Bogiem dawało nam radość, to tam będzie ona pomnożona. Jeśli tutaj chcieliśmy kochać nawet tych trudnych do kochania, to tam, gdzie wszystko jest miłością, będziemy kochać już bezgranicznie (także tych trudnych). Jeżeli ktoś tu cierpiał i nie narzekał, to będzie z nim jak w wierszu Anny Kamieńskiej o Hiobie:
„Cierpiałeś Hiobie po to
aby urosło twoje serce
i pomieścić mogło wszystko”.
Ci cierpiący tutaj może będą w niebie najszczęśliwsi? Życzmy sobie tego szczęścia wzajemnie!
Pozdrawiam!
Pomocnik Anioła
Drogi Aniele!
Jeszcze parę miesięcy temu nie pomyślałabym, że przez prawie trzy miesiące nie będę u spowiedzi, a tym samym u Komunii. Chodziłam do spowiedzi co dwa, maksymalnie trzy tygodnie. Kiedy skończyły się wakacje i jest szkoła, nie mogę wziąć się w garść. Cały czas planuję, kiedy odmówić rachunek sumienia i pokutę. Planuję i chcę, ale nie robię. Albo jestem zmęczona problemami w szkole, albo mam dużo nauki, albo straciłam czas na coś innego. Mam dużo grzechów, chcę wreszcie iść, ale zawsze jest coś. Nie chcę się oddalić od Boga. Jestem w czarnym dołku.
Szczęść Boże, Ktosiu z czarnego dołka!
Powiem krótko: im dłużej, tym gorzej! Tak, będzie gorzej bez spowiedzi, bo w Tobie robi się ciemno, a więc i trudno, i głupio, a nawet beznadziejnie, bo co ma znaczyć ów czarny dołek? Chcesz być beznadziejna? Zły chce trzymać Cię na uwięzi, bo łatwiej mu Cię kusić, przeszkadzać Ci, tracić Twój czas itd. Dlatego nie odkładaj spowiedzi, tylko dowiedz się, kiedy ksiądz spowiada (pewnie przed Mszą Świętą), i idź do kościoła. Tam zrobisz rachunek sumienia, ale idź! Bo chodzi o ten jeden krok i następne. Potem zobaczysz, jak rozjaśni się w Tobie i wokół – i nagle łatwiej będzie robić coś dobrego. Sama będziesz dużo lżejsza na duszy. Dlaczego więc chcesz zagrzebywać się w tym dołku w dalsze grzechy? Poproś swojego Anioła Stróża o pomoc, lecz zdecydowanie!
Pozdrawiam!
Pomocnik Anioła
Dlaczego czasem przedstawia się Anioły jako bobasy?
Ania
Szczęść Boże, Aniu!
Kiedy ktoś jest niewidzialny, to próbujemy go sobie wyobrażać w podobieństwie do kogoś widzialnego i znanego. Na przykład ludzie różnie wyobrażają sobie przybyszów z kosmosu. Podobnie jest z Aniołami. Trudno sobie ich wyobrazić bez ciała i twarzy. Dlatego artyści przedstawiają ich podobnych czasem do wojowników, bo są dzielni; do uskrzydlonych postaci, bo są lotni i szybcy; do ślicznych pań, bo są piękni. Niektórzy malarze czy rzeźbiarze przedstawiali ich jako małe pulchne dokazujące dzieci, bo są niewinni i radośni.
Długo przedstawiano Aniołów wielkich, poważnych, dostojnych, poważnych, ale mniej poważni artyści pożyczyli sobie z innej religii takie duszki amorki i tak zaczęli przedstawiać niektórych Aniołów Bożych jako niewinne radosne i wszędobylskie aniołki. Nie wiem, czy prawdziwym Aniołom podobają się takie podobizny. Mnie nie, a Tobie? Wolę takie podobizny Aniołów, żeby można było ich podziwiać, zachwycać się nimi, czuć się z nimi bezpiecznie i chcieć być choć trochę do nich podobnym. Dlatego miej nad łóżkiem wizerunek takiego Anioła, a nie jakiegoś tam aniołeczka.
Pozdrawiam
Pomocnik Anioła
Jak to jest że Pan Bóg istniał od zawsze?
Karolinka
Kochana Karolinko!
Można powiedzieć, że to pytanie o coś, co jest trudne do wytłumaczenia, jeśli patrzy się tylko po ludzku. Po prostu Pan Bóg jest od zawsze i właśnie to przede wszystkim odróżnia Go od wszystkiego, co istnieje na świecie. Tylko Pan Bóg jest odwieczny (w wyznaniu wiary mówimy: „Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego”, czyli nikt Go nie stworzył, ale istnieje sam z siebie). Wszystko inne to Jego stworzenie, a więc istnieje dlatego, że On tego chciał i stworzył to z miłości.
Pan Bóg jest też wszechmogący, a więc może wszystko i nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych. Może dlatego trudno nam objąć to wszystko ludzkim rozumem, bo przecież człowiek nie jest wszechmogący.
Pozdrawiam
Pomocnik Anioła
Drogi Aniele!
Dlaczego jeśli niektórzy ludzie mają powołanie do małżeństwa, to i tak wykonują jeszcze jakiś zawód, a księża i siostry zakonne nie wykonują żadnego zawodu?
Martyna
PS Niektórzy księża i siostry zakonne uczą religii, ale nie wszyscy.
Niestety, nie mogę się z tobą zgodzić, ponieważ siostry zakonne pracują nie tylko w szkołach, ale też w szpitalach, domach opieki, przedszkolach, drukują przy dużych maszynach drukarskich książki i czasopisma (takie jak „Anioł Stróż”). Są też dyrektorkami szkół, lekarkami, kucharkami, księgowymi, redaktorkami w gazetach, redakcjach radiowych i telewizyjnych. Księża także są lekarzami (tak jak zmarły prawie dwa lata temu bp Henryk Hoser), kierują różnymi instytucjami, głoszą rekolekcje, spowiadają, chodzą do chorych, prowadzą kancelarie w parafiach, zajmują się różnymi grupami parafialnymi itd. Wszystko wymaga czasu i zaangażowania. Święty Paweł pisał, że kto nie pracuje, ten niech nie je, dlatego nikt nie powinien zbijać bąków, bo Pan Jezus czeka na dobre uczynki, a nie na ładne oczy. Pewnie zdziwiłabyś się, gdybyś wiedziała w jakich zawodach pracują siostry i księża i są bardzo dobrymi fachowcami, bo wiedzą, dla kogo pracują. Dlatego nawet jeśli otrzymują pensję jak każdy inny człowiek, jednak nie pieniądze są powodem ich sumiennej pracy, ale miłość do Pana Boga.
Pozdrawiam
Pomocnik Anioła
Czy mogę poznać imię Anioła Stróża?
Pozdrawiam,
Łucja
Łucjo (chyba nie z Narnii?),
każdy z nas, ludzi, ma imię nadanie na chrzcie świętym, czasem dwa albo trzy. Jednak jeszcze jest imię, które nadał nam Pan Bóg, zapisał na białym kamyku i tylko On je teraz zna. To imię kiedyś odczytamy ze swoim Aniołem Stróżem i może wtedy poznamy też jego imię, ale tymczasem zna je tylko Pan Bóg. Anioł jest dyskretny, tajemniczy i nie chce, aby ktoś na nim skupiał uwagę. Tylko trzech Archaniołów – Michał, Rafał i Gabriel – ma w Piśmie Świętym imiona, a imiona wszystkich innych są tajemnicą. Dlatego lepiej zwracać się do swojego Anioła Stróża: „Mój Aniele Boży” i to wystarczy.
Pozdrawiam
Pomocnik Anioła
***
Drogi Aniele!
Jestem ciekawa z siostrą, czy nasz mały brat, który jest już w niebie, rośnie, je i się bawi, jest Aniołem Stróżem dla innej osoby.
Marta i Natalka
Marto i Natalko,
widzę, że bardzo ciekawi Was natura Aniołów. One tę naturę mają inną niż ludzie, bo są duchami i posłańcami. W niebie Aniołowie różnią się także od siebie. W listopadowym numerze „Anioła Stróża” jest ukazany na przykład sześcioskrzydły Serafin. Pytacie o swojego brata, czy stał się Aniołem. Czasem mówi się: „Powiększył grono aniołków”, ale tak nie jest. Każdy ma swojego Anioła Stróża po to, by prowadził go do zbawienia w niebie, i on już dla nikogo innego nie jest Aniołem Stróżem. A czy Wasz brat tam je i się bawi? W niebie zbawieni ludzie mają inne radości, o których my nie wiemy, bo ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, jakie szczęście przygotował Pan Bóg tym, którzy Go miłują.
Pozdrawiam Was anielsko!
Pomocnik Anioła
© 2024 Miesięcznik Anioł Stróż